Recenzje

Granica uczuć

Młodziutka Joy Stanford marzy o tym, by stanąć na własne nogi. Wyprowadzka do Londynu i szukanie pracy wcale nie są małymi wyzwaniami. Ale kiedy znajduje wreszcie zatrudnienie w wytwórni muzycznej przekonuje się, że wyłowienie odpowiedniego lokum na początek to przysłowiowa bułka z masłem w porównaniu do pracy dla Malcolma Sainta. Zadanie napisania raportu w godzinę to ledwie preludium. Tak zaczyna się powieść „Granica uczuć”. Jo Winchester zabiera nas w podróż do świata muzyki, miłości i erotyki.

Czytaj dalej „Granica uczuć”

Wokół książek

Niech zapłoną

Recenzjonistka ma specyficzny stosunek do książek. Pochłania je z wielką przyjemnością. Ma swoich ukochanych Autorów. Ulubione Autorki. Tak nawiasem mówiąc, czasmi to serial bywa katalizatorem zainteresowania np. prozą Remigiusza Mroza i jego serii powieści z mecenas Chyłką w roli głownej. Nie ma nic przeciwko wymienianiu się książkami. Wypożyczaniu  albo posiadaniu jedynie w wersji elektronicznej. Ba, tak jest nawet bardziej minimalistycznie i ekologicznie. Chociaż ma słabość do wersji papierowej i pięknych wydań rozumie, że czasami do danej powieści po prostu nie wróci. I już. Nie przywiązuje się nadmiernie do książki jako przedmiotu. Jednego jednakże nienawidzi. Serdecznie nienawidzi palenia książek. Podaje więc rękę Zupełnieinnaopowieść. #Czytamniepale.

Czytaj dalej „Niech zapłoną”